• Michał Siejda

Wydajność budownictwa

Zaktualizowano: 30 wrz

Przemysł budowlany na całym świecie ma stały problem z wydajnością. W ciągu ostatnich 20 lat wydajność rosła tylko o 1% rocznie. To trzy razy mniej niż tempo rozwoju światowej gospodarki i cztery razy mniej od tempa wzrostu wydajności w produkcji.

Podczas gdy budownictwo utknęło w martwym punkcie, inne sektory zmieniły się. W Stanach Zjednoczonych w latach 1947-2010 rolnictwo osiągnęło skumulowany realny wzrost wydajności o 1510%, a produkcja o 760%. Budownictwo zanotowało w tym czasie wzrost tylko o 6%. Produktywność amerykańskiego sektora budowlanego jest dziś niższa niż w 1968 r., a inwestycje spadły w ciągu ostatniej dekady.

W Polsce nie jest lepiej. Przeanalizowaliśmy dane statystyczne GUS, żeby dokładniej zbadać wydajność polskiego budownictwa. Przez prawie 10 lat od 2010 budownictwo w Polsce ledwo ruszyło się z miejsca. Co więcej w latach 2012-2013 oraz w 2016 roku wydajność budownictwa (po odjęciu inflacji) spadła poniżej poziomu z 2010 roku. Na koniec 2019 roku wydajność budownictwa wzrosła o prawie 7% względem poziomu z 2010 roku. To lepszy wynik niż wzrost wydajności budownictwa w Stanach Zjednoczonych w latach 1947-2010, lecz nadal budownictwo zostaje w tyle za pozostałymi gałęziami przemysłu, które w tym samym czasie w Polsce rozwijały się czterokrotnie szybciej.



Jeśli nic się nie zmieni, budownictwo nie będzie w stanie dostarczyć infrastruktury i mieszkań, których potrzebuje świat. Niska wydajność w budownictwie jest dziś wynikiem wielu czynników. Chociaż na całym świecie istnieją duże korporacje budowlane, to budownictwo ma również dużą liczbę małych firm o niskiej wydajności. W 2020 roku w Polsce było zarejestrowanych 625 814 podmiotów prowadzących działalność budowlaną, w tym 531 783 podmiotów prowadzonych przez osoby fizyczne w formie działalności gospodarczej. Sposób, w jaki zawieranych jest wiele umów, jest konfrontacyjny, co oznacza, że spory i zmiany w budownictwie są powszechne. Regulacje są złożone, a w wielu krajach występuje wysoki poziom nieformalności, a czasem korupcji. Na niską wydajność w krajach rozwiniętych wpływa zwiększający się udział renowacji i napraw, a nie nowych inwestycji. Oznacza to konieczność przejmowania złożonych placów budowy i koordynacji wielu prac przy utrzymaniu użytkowania obiektów lub infrastruktury.

Budownictwo jest niedoinwestowanie w technologię, co jest kolejną podstawową przyczyną niskiej wydajności. Istnieją solidne dowody na związek między poziomem cyfryzacji w sektorze a jego wzrostem wydajności. Amerykański przemysł budowlany zainwestował 1,5% wartości dodanej w technologię, w porównaniu z 3,3% w pozostałym przemysłem produkcyjnym, a ogólna średnia w gospodarce wynosi 3,6%. W Stanach Zjednoczonych budownictwo jest drugim najmniej zdigitalizowanym sektorem po rolnictwie.

Co tłumaczy ten brak inwestycji w technologię? Jednym z powodów jest to, że budownictwo ogólnie jest stosunkowo niskomarżowym przemysłem. Mniejsi wykonawcy po prostu nie mają pieniędzy na inwestycje. Innym jest brak świadomości, że niedoinwestowanie jest kluczowym czynnikiem stojącym za niską produktywnością sektora. W raporcie MGI Construction Productivity respondenci (głównie duże firmy w krajach rozwiniętych) wymienili niedoinwestowanie w innowacje dopiero na siódmym z 10 głównych przyczyn niskiej produktywności w sektorze.

Innowacje mogą w istotny sposób przyczynić się do odwrócenia tej sytuacji. Technologie cyfrowe, nowe lekkie materiały i zaawansowana automatyzacja są coraz popularniejsze. Spośród tych trzech, technologie cyfrowe rozprzestrzeniają się najszybciej. Wybuch pandemii tylko przyspieszył proces cyfryzacji budownictwa.

33 wyświetlenia0 komentarzy

Powiązane posty

Zobacz wszystkie